Co się działo jak nic nie pisało?

Od ostatniego wpisu na naszej stronie internetowej minęło sporo czasu i w tym czasie sporo się działo, niestety brakuje czasu na to żeby wpisy pojawiały się częściej. Postanowiłem jednak nadrobić zaległości i w skrócie przypomnieć o niedawnych wydarzeniach. Najważniejszym wydarzeniem minionego czasu były oczywiście szóste już Długodystansowe Regaty Żeglarskie Zalesie – Chełmża – Zalesie. Przygotowania do tej imprezy rozpoczęły się już praktycznie od początku sezonu, no i jak zwykle przyniosły spodziewany efekt.

A efekt jest rzeczywiście godny przypomnienia, ponieważ kolejna edycja regat była potwierdzeniem naszej sprawności organizacyjnej. Cieszy nas zwłaszcza fakt, że nasi przyjaciele ze Stowarzyszenia Klasy Żagle 500 po raz kolejny wzięli udział w regatach, tym razem nawet rozegrali podczas nich swoje doroczne grand prix o puchar prezesa swojego stowarzyszenia. Po raz pierwszy w tym roku w imprezie jako osobna klasa wystartowały Sportiny 595. Pierwszy dzień regat nie był zbyt wietrzny, za to był bardzo gorący. Rozegrane zostały dwa wyścigi, jeden z Zalesia do Chełmży, gdzie w przerwie był poczęstunek, a drugi na trasie powrotnej. Wieczorem tradycyjnie już poczęstunek z pieczonym prosiakiem, a potem szanty w wykonaniu Jacka Słupkowskiego i koncert w wykonaniu Jacka Beszczyńskiego i rodzeństwa Tofil. Drugi dzień regat przyniósł trochę więcej wiatru i jeden wyścig rozegrany między Zalesiem a Pluskowęsami. Zakończenie odbyło się w Zalesiu a specjalnym gościem był przedstawiciel firmy Henry Lloyd.

Na początku sierpnia kilka osób z naszego stowarzyszenia wzięło udział w zorganizowanej przez Michała Krutelewicza akcji przejażdżek dla podopiecznych kujawsko-pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym. Była to już kolejna tego typu akcja, w której udział wzięło nasze stowarzyszenie. Jurek Lewandowski, Maciej Sobczak, Kazik Pokorniecki, Przemek Olejniczak, Wojtek Hawryło oraz organizujący akcję Michał Krutelewicz przewieźli około 30 osób, podopiecznych TPG. Świetna akcja, dziękujemy chłopakom i czekamy na podobne.

Zobacz podziękowanie

Gdzieś pomiędzy trwały również prace na przystani, sprzątanie, budowanie chodników i sporo innej roboty. Dzięki temu nie tylko mamy gdzie cumować jachty, ale też mamy miejsce, w którym się spotykamy, organizujemy spontaniczne wieczory z grillem, a także pracujemy przy organizowaniu imprez.
Tyle jeśli chodzi o moje zaległości w redagowaniu naszej strony, a za chwilę informacja na temat zbliżających się Regat o Błękitną Wstęgę Jeziora Chełmżyńskiego.

 


ZDJĘCIA Z VI DŁUGODYSTANSOWYCH REGAT ŻEGLARSKICH W GALERII